Po co mi ten blog?

Po co u diabła Ci ten blog?

Nie wiem, ani tym bardziej w jaki sposób, drogi czytelniku, się tutaj dostałeś. Nie za bardzo interesuje mnie ilość odbiorców, tylko trochę bardziej ich „jakość” Głównie tworzę tę teksty dla mnie, a raczej dla tego kim za jakiś czas będę.


Jest jedna ważna rzecz i jeden ważny powód dla którego uprawiam tą grafomanię. Uczę się, szlifuje swój własny warsztat. Mam szczerą nadzieję, że za jakiś czas, wrócę do tego punktu i stwierdze. – Cholera zrobiłbym to lepiej.
Moje główne cele
1. Klarowność wypowiedzi. Chce aby czytelnik był w stanie zrozumieć o czym i dlaczego pisze. Chce być skutecznym narratorem. Byś dał rady zanurzyć się wraz ze mną w otchłań chaosu. Byś czuł ogień gdy go opisuje.
2 Nie szukam piękna w kwiecistych słowach, nie szukam go w zdaniach wielokrotnie złożonych, szumem piękna w prostocie. Czysta forma jest najtrudniejsza do osiągnięcia.
3 Czas pisania, obecnie mam wrażenie, że pisanie zajmuje mi zdecydowanie za dużo czasu. Chciałbym prosty artykuł pisać w kwadrans, nie w kilka godzin.
4 Doświadczenie, którego nabieram.
5. Forma, będę dążył do tego aby firma artykułu się nie zmieniała w trakcie pisania tekstu. Podczas narracji nie chcę wesoło przeskakiwać z pisania Ja Byłem, Ty musisz, do My byliśmy, Wy Musicie. Ani o zgroza strony biernej Trzeba być , użytkownik musi zrobić.
6. Strona bierna jest ponoć mało naturalna w odbiorze. Jeżeli stwierdze że faktycznie jest bezużyteczna chce mieć nad nią absolutną kontrolę.
7 Meritu.m. Opisywanie konkretów. Chce poprawić kwestie przydługich wstępów, w prosty sposób przechodzić do meritum sprawy.
8 Ćwiczenia stylu.
9 Chce nauczyć się które teksty będą normalne a które pompatyczne.
10 Archiwizacja moich tekstów.
11. W dużej mierze będę pisał o tym czym żyje bądź żyłem. Sam wpisze swoją kronikę.
12. Pisząc o sobie poznaje sam siebie. Niektóre rzeczy zaczynają być dla mnie jasne.
13. Ćwiczę umysł, pamięć, wyobraźnię.
14. Pisanie może być moim odpoczynkiem, chwila relaksu.
15. Chce nauczyć się kontrolować to co pisze. Otóż pisząc zwłaszcza opowiadania nie muszę myśleć, zastanawiać się nad ich treścią wcześniej. Naprawdę nie potrzebuje planu ani historii. Mam wrażenie, że zaczynają żyć własnym życiem. Nie jestem wtedy autor nie jestem tez narratorem. Jestem widzem, obserwatorem. Czuję jak historia toczyła się sama, potrafi mnie zaskoczyć, zauroczyć a nawet zażenowac.
Nie powiem aby mi to przeszkadzało. Myślę, że to nawet coś w rodzaju daru. Zwykle mam też jakiś wpływ na to co się dzieje. Nie mam wątpliwości , że najlepsze teksty powstają gdy przestaje mieć jakąkolwiek kontrolę.
16 Chce poćwiczyć pisanie artykułów. Chce aby mój styl był wyczuwalny, abym nie musiał się zastanawiać nad każdym następnym zdaniem, bo o ile opowiadania potrafią mi się pisać same to artykułów to nie dotyczy.
17 Chce przećwiczyć łączenia styli, wplatanie do artykułu części zaczerpniętych z opowiadań.
18. Kiedy już zadecyduje o wprowadzeniu SEO chce zobaczyć które posty porwą moja publiczność a które nie. Mimo, że na tą chwilę jakiś średnio mnie to interesuje.
19. Warsztatowo pragnę iść cały czas do przodu. Organ nieużywany zanika, nie da się być świetnym bez ćwiczeń
20. Planowałem tutaj max. 4 podpunkty, dobiłem do 20 aby zobaczyć czy będzie to bardzo na sile, czy moje argumenty będą się powtarzać, czy może będzie to stanowiło w miarę spójną całość.
No punkt 19. jest rozwinięciem.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: