Zacznijmy od ustalenia sobie kilku faktów.

Zacznijmy od ustalenia sobie kilku faktów.

Chce poruszyć tutaj kilka tematów dla mnie istotnych. Tworzenia i rozwijanie biznesu jest jedną z nich.

Druga kwestia, chce zmusić Cię do myślenia. Mam nadzieję, że zadziała to w obie strony.

Siedzimy tu przez nieporozumienie.

Czy prowadzenie biznesu jest dla Ciebie? Jeżeli masz wątpliwości, to znaczy, że masz wątpliwości.
Bo niby co innego miało by znaczyć?

Nie znam Cię, twoich myśli ani poglądów. Prawdę mówiąc Chuj mnie one obchodzą. Może kiedyś będą, jak staniesz się dla mnie rzeczywisty. Na razie nie jesteś. Nie mam zamiaru Cie oceniać, czy prowadzić jałowych dyskusji. Powiem co mam do powiedzenia.

Kim jesteś? Kim jestem?

Po 1 używaj własnego rozumu, nigdy nie daj sobie wmówić, że białe jest czarne, chyba, że sytuacja i okoliczności Cię do tego zmuszą.

Umiejętność analizy, dodawania i odejmowania faktów jest istotna. Czasami możesz się zatrzymać i zastanowić. Sam jednak uważam by to była chwila nie tydzień.

Po 2 bądź sobą… bo kim niby innym miałbyś być?
Wszyscy się od siebie różnimy. Jedno nas łączy, wszyscy jesteśmy głupi. Tacy też umrzemy.

Po 3 Jest wiele dróg przez życie i każdy ma prawo wybrać źle.

Popełniłem w życiu mnóstwo błędów. Mniejszych i większych, za żaden nie żałuję.

Śmiem twierdzić, że nie tylko nie da się uczyć na cudzych błędach, co opornie to idzie na własnych.

Po 4 Ważne to co Ty myślisz oraz kim do cholery jesteś. Od tego zależy w jaki sposób masz pracować i prowadzić biznes.

Dobrze abyś znał swoje słabe i mocne strony. Jesteś praworządny? Musisz przestrzegać prawa, nie umiesz inaczej. Na początku Ty będziesz filarem tego co tworzysz.

Są to moim zdaniem cholernie trudne rady.

To byly ogólniki, teraz będą moje sugestie. Masz piękne prawo mieć je w dupie.

Wolę jednostki silne. Które mają coś do powiedzenia. Ludzkie są stadem, dzielonym na owieczki i przewodników. Można być silnym na niemal nieskończenie wiele sposobów.

Najcięższa walka to walka z samym sobą. Wygraj a nikt nie stanie na drodze. Bez uzależnia się nad sobą. Tak robią tylko małe płaczliwe dziewczynki.

Realizuj swoje marzenia i nie obwiniaj innych o to, że jesteś łajza. Zawdzięczasz to samemu sobie. Być może mamia, tata, sąsiad czy ktokolwiek inny miał na Ciebie wpływ i zrobił kuku. Może masz trudniej niż inni. Pamiętaj, każdy ma jakieś obciążenia i traumy. Więc przestań się nad sobą użalać. Inaczej będziesz jedną z osób które opisałem poniżej.

Kogo Unikam?

Znasz wybitne jednostki, przed odwiedzeniem których perspektywa cięcia się tępa żyletki wydaje się lepszą i przyjemniejsza alternatywą? Malkontentów, wiecznie niezadowolonych, opuszczonych i samotnych mi nie szkoda. Serio nie szkoda, nie mam zamiaru się nad nimi litować. Najczesciej sami sobie zasłużyli na ten los. Smutne, że tak głupi, że nie widzą tego, ich zdaniem cały świat jest zły.

Najgorsi ludzie, to tacy którzy nie dość, że potrafią tylko narzekać i pierdolić od rzeczy, to sami nic nie robią. Potrafią zazdroscic, snuć teorie spiskowe i zniechęcać innych do podjęcia działania.
Tacy ludzie są jak chwasty, które należałoby wyplenić, zerwać i złamać. Kamieniołomy albo posada wioślarza na galerze może dodała by rozumu. Chociaż wątpię. Odetnij się od nich, zostaw niech sami sobie gnuśnieją. Nie daj im wyssać wszystkich Twoich soków życiowych. Zrób to albo giń… W mroku historii świat o Tobie zapomni. Nie pierwszy, nie ostatnio raz.

Pozdrowienia dla malkontentów

Wielokrotnie próbowana mnie stłamsić, złamać ducha, pokazać, że jestem gównem. Że mam co najwyżej widłami gnój przerzucać, że muszę się cofnąć o 20 kroków, bo tak jak chce iść się nie da… siedźcie teraz cicho pod miotłą, gdzie wasze miejsce. Ciężko było Was pokonać, tym większa mam satysfakcję.

Głupota w czystej postaci.

Zazdrość typowa narodowa cecha. Całkowice pozbawiona sensu. Komuś się powodzi, znajomemu, sąsiadowi czy komuś z rodziny? To powód aby się cieszyć. Z każdego punktu widzenia, ile razy płakałeś w takiej sytuacji? To znaczy tylko i wyłącznie, że masz kłopoty z poczuciem własnej wartości, jesteś leniwą markotna pizda.

Nawet jak jesteś skrajnie egoistycznym dupkiem, powiedz mi, czy większa jest szansa, że pomoże Ci człowiek któremu się powiodlo, czy płaczliwa wiecznie narzekająca łajza?

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: