Generalnie nigdy nie generalizuje.

O Absurdzie

Masło maślane i fakt autentyczny. Generalnie lubię Absurd. Życie jest absurdem. Wszystko do czego dążymy, kim jesteśmy teraz kim byliśmy kiedyś. On jest moja odpowiedzią na głupotę, moja naturalną obroną. Czymś bez czego bym zgłupiał. Czymś co pozwala kochać i nienawidzić jednocześnie. Czymś czym moje wytłumaczyć wszystko, tak naprawdę nie tłumacząc nic. to dzięki niemu mogę się śmiać, gdy powinienem płakać.
Czym jest absurd? Stanem umysłu gdy wypowiadam prawdę , myśląc że kłamie. Zestawieniem sprzeczności, rozwinięciem abstrakcji, ojcem kreatywności.
Stanem gdy logikia nie ma prawa działać ale mimo wszystko próbuje się dostosować.
Absurdy jest piękny, absurd nie musi się tłumaczyć, Nie dziwi się dlaczego 2+2 może dać dowolny wynik.

Jest idealnym wytłumaczeniem naukowego bełkotu. Przykład aż sam się nasuwa. Gdy myślę o ewolucji, nie wierzę w nią. Gdy myślę o kreacjoniźmie, ten wydaje mi się jeszcze większą bzdura. W Ameryce wybuchł spór o lekcje biologii. Zwolennicy kreacjonizmu , czyli teorii inteligentnego projektu , chcieli aby nauczono o nim równa ilość godzin lekcyjnych, co o teorii ewolucji.
Odpowiedzią bylo żądanie fizyka Bobby Hendersona który zażądał równej ilości godzin na nauczanie o Latający Potworze Spaghetti – Który stworzył wszechświat.

Latający potwór spaghetti.

Sami widzicie jak absurd pomaga zwalczać głupotę.
Z piekielnego królestwa niebieskiego, wypijam szklaneczkę bezalkoholowego etanolu. Życzę też i wam aby wasz humor przekroczył granicę nieskończoności.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: